poniedziałek, 14 maja 2012
Ulubiona pora roku

I w końcu nadszedł czas wiosennych wyjść z domu... Czas siedzenia w ogródku, grillowania, jazdy na rowerze, spacerowania,  itd...

23:43, iki81 , FOTKI
Link
wtorek, 17 kwietnia 2012
Wielkanoc na Polskim Syjonie

Już od 4 lat w czasie Triduum Paschalnego i Wielkanocy jeździmy do Józefowa koło stolicy, gdzie swój dom mają Ojcowie Szensztaccy. Tam, w sosnowym lesie, wyłączamy się z gwaru świątecznych przygotowań i skupiamy się na duchowym przeżyciu tych dni. Tam też odpoczywamy razem - w czwórkę. Bardzo lubimy to miejsce i oczywiście gospodarzy tego miejsca.

W tym roku przygody zdrowotne oraz nieprzychylna aura uniemożliwiły nam w pełni wykorzystać czas urlopu. Julka, będąca świeżo po antybiotyku, praktycznie nie opuszczała pokoju, ale co najciekawsze, dawno nie była taka spokojna i wyluzowana. Dopóki Marysia nie zaczęła gorączkować dziewczyny bawiły się razem.

Potem musieliśmy się trochę odizolować - tata z Julą w jednym pokoju, a mama z Marysią w drugim. Na szczęście katarowy wirus się nie przeniósł na Julkę, i do tej pory nie atakuje. Oby tak już zostało.

Mimo przygód z katarem i śniegiem w tle świąteczny wyjazd był owocny. Wróciliśmy wszyscy pozytywnie podładowani i spokojni, gotowi stawić czoło nowemu trybowi życia (tatuś ostatnio ma sporo wyjazdów służbowych).

Teraz czekamy na prawdziwa wiosnę, żebyśmy już mogli normalnie wychodzić z domu...

15:09, iki81 , WŚRÓD LUDZI
Link
niedziela, 01 kwietnia 2012
Wyjeżdżamy

Kilka dni przesunęliśmy nasz coroczny wyjazd ze względu na stan Julki, ale jutro ruszamy w stronę stolicy. W tym roku nie będziemy się integrować, żeby nie narażać Julii na kontakt z "warszawskimi" zarazkami.

W domu jest gorąca atmosfera (jak to przy pakowaniu), ale nie możemy się już doczekać tego tygodniowego odpoczynku. Wracamy za tydzień więc już dziś składamy Wam życzenia.

Niech ten Wielki Tydzień będzie czasem zatrzymania się nie tylko w kuchni i przy brudnych oknach, ale przede wszystkim przy nad Tajemnicą Bożej Miłości - ukrzyżowanej i zmartwychwstającej.

22:37, iki81 , RODZICE
Link
poniedziałek, 26 marca 2012
Nie nadążam...

... za czasem.

Minął miesiąc od poprzedniego wpisu. Czas gna do przodu, a my znów na antybiotykach. Jula ma zapalenie oskrzeli.

W sobotę rano wyjeżdżamy na nasz coroczny wypad do Józefowa. Trwają gorączkowe (dosłownie) przygotowania: tata i mama - zasmarkani z bolącymi gardłami, Mary z kaszlem jak gruźlik, a Jula jak wyżej...

Zostało jednak kilka dni, aby sytuację opanować, spakować się i cieszyć wiosną... W każdym razie, jesteśmy nastawieni pozytywnie...

17:44, iki81 , AWARIE
Link
piątek, 24 lutego 2012
Praca domowa

Po powrocie ze szpitala zajęcia szkolne ruszyły pełna parą. W poniedziałek Jula dostała swoją pierwszą pracę domową. Na szczęście czasu było dużo, bo aż do piątku ;)

Pani Ania jest zachwycona postępami Julki, która coraz bardziej rozumie, że od jej oczu bardzo dużo zależy i to co nimi robi daje sygnały pozostałym. Świadomość tego rośnie z dnia na dzień dzięki czemu coraz łatwiej można się dogadać z Julią nie tylko nam, ale i innym. Póki co zdecydowane mrugnięcie oznacza TAK. Niby prosta rzecz, ale nie dość oczywista...

Marysia miała dzień niedyspozycji żołądkowej, w związku z czym znów trzy dni przesiedziała w domu zamiast w przedszkolu. W czasie gdy już miała siły się ruszać, zarzucała nas różnymi pomysłami zabaw. W ten sposób przegrałyśmy z Julią w "Zgadnij kto to"... Mała mądrala pokonała nas 5 do 4.

17:59, iki81 , ROZWIJAMY SIĘ
Link
sobota, 18 lutego 2012
Czujniej, ale spokojniej

Od wczorajszego popołudnia Jula jest w domu. Zadowolona, wyluzowana, zainteresowana wszystkim dookoła. W oskrzelach jest jest dużo wydzieliny, ale łatwo ją odessać. Wszystkie leki zostały odstawione. Teraz tylko musimy podawać Julii coś na wzmocnienie i uodpornienie po antybiotykowej kuracji.

Po trzech tygodniach odwyku od nocnych dźwięków przestawiamy się na czujniejsze spanie. I muszę przyznać, że wolę mniej spać i czuć wewnętrzny spokój (w końcu mam kontrolę nad wszystkim) niż spać do woli z permanentnym uciskiem w okolicach serca.

 

--------------------------------------------

W wypisie ze szpitala czytam, że w momencie przyjęcia stan Julki był średnio-ciężki, a w następnych dniach pogorszył się. To był najdłuższy pobyt Julki w szpitalu od czasu pierwszego zapalenia jak miała 6 miesięcy. Było to też najpaskudniejsze zapalenie płuc ze wszystkich, które przeszła w  ciągu tych 5 lat. Dzięki Bogu mamy to za sobą...

22:01, iki81 , SZPITAL
Link
wtorek, 14 lutego 2012
Blisko powrotu

Julia wciąż leżakuje w szpitalu, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.

W sobotę przełączono ją na sprzęt domowy, odłączono tlen i cewnik.

Dziś lekarze wyciągnęli wkłucia i przeszli na leki doustne.

Jeszcze kilka dni obserwacji i jak (daj Boże!) będzie wszystko dobrze i stabilnie to Jula wróci do domu.

-----------------------------------------------------------

Dziękujemy Wam za Wasze ciepłe myśli, modlitwy i troskę! Pamiętamy o Was w naszych modlitwach.

13:55, iki81 , SZPITAL
Link
piątek, 03 lutego 2012
I znów 1%

14:22, iki81 , DOBROCZYNNOŚĆ
Link
Powoli ku lepszemu

Jula dziś rano oglądała bajki... To sygnał, że już nie śpi. I to też sygnał, że trochę lepiej się czuje.

Sytuacja wygląda na ustabilizowaną. Wprawdzie Jula wciąż oddycha przy pomocy sprzętu szpitalnego, ma podłączony tlen, podłączony cewnik i cały czas jest stan zapalny, ale już jest mniej ropnej wydzieliny w płucach. Wczorajszą bronchofiberoskopię Julia zniosła dobrze.

Tyle na dziś...

Lekarze leczą, a my się modlimy...

13:48, iki81 , SZPITAL
Link
wtorek, 31 stycznia 2012
Jest ciężko, ale stabilnie

Zapalenie płuc jest bardzo oporne na leczenie. Dziś zmieniono antybiotyk.

Na czwartek zaplanowano kolejną bronchoskopię.

Julia wyjątkowo ciężko przechodzi to zapalenie, ale jest stabilna.

21:28, iki81 , SZPITAL
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 53